środa, 14 października 2009

Szal Tekli

Szal Tekli bo lekki jak pajeczyna no i motywy tez nieco takowa przypominaja. Zrobiony z cienkiego moherku, ktory otrzymalam w podarunku od Joasi z Gdanska (jeszcze raz dzieki za ten delikatny kolor). Calosc wykonana na szydelku nr 1,5 sklada sie z 80 motywow polaczonych razem,wazy zaledwie 90 g.
W pelnej okazalosci mierzy sobie 60cm na prawie 2 metry.

Tutaj w trakcie produkcji. Z caloscia uwinelam sie w ciagu miesiaca i dwoch tygodni, biorac pod uwage fakt ze mam jeszcze piec innych robotek napoczetych z czego szalik dla mojego meza czeka na ukonczenie od ubieglej zimy-bardzo szybko mi poszlo.
W miedzyczasie dla relaksu zapisalam sie na kurs rysunku portretow-cos wspanialego ale o tym za jakis czas.


5 komentarzy:

  1. cudny szal..piekny..zwiewny i delikatny...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny!
    Faktycznie,jak pajęczyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje za mile slowa, zapewniam was ze jest nawet wystarczajaco cieply, przynajmniej na wloska jesien. Na warsztacie mam teraz szal na drutach no i jednoczesnie jeszcze wiele innych robotek.W najblizszych dniach postaram sie o zdjecia na ludziu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Włoska jesień... zadumałam się, to musi być coś pięknego. Tym bardziej, że ozdabia ją taki śliczny szal!

    OdpowiedzUsuń