poniedziałek, 11 maja 2009

Majowki mi nie sluza?

Mam straszne zaleglosci ze wszystkim. Z robieniem na drutach, z pisaniem, z szyciem,z porzadkowaniem zdjec w komputerze ale za to wyprasowalam cala gore ciuchow i zmienilam rzeczy w szafach z zimowych na letnie. A to wszystko dlatego ze wypad nad jezioro pierwszego maja chyba nam zaszkodzil i dopadlismy jakiegos potwornego wirusa. Oszczedze wam szczegolow ale faktem jest ze najpierw maly lezal przez trzy dni z goraczka i zuzyl wagon pampersow a po trzech dniach ja bylam czestym uczestnikiem lazienki, jakim cudem uchronil sie od tego moj maz nie wiem ale jakos mu sie udalo. W trakcie tego bardzo atrakcyjnego tygodnia nie mialam zdrowia (ha,ha,ha) do niczego wiec zalegle zdjecia pokaze jak tylko sie za nie zabiore.

1 komentarz: