wtorek, 11 maja 2010

Ogon zimy

Ostatnio widzialam wypowiedz jakiegos uczonego pana co sie to zana na pogodzie i okreslil obecna sytuacje meteorologiczna jako tzw ogon zimy, ktory trafia sie raz na 30 lat. Ja sie pytam czy ktos moze odciac ogon tej zimie. Tesknie za ciepelkiem i za trzy tygodnie jade nad morze, jak tak dalej pojdzie to zabiore ze soba sanki a nie stroj kapielowy.
Na poprawe humoru kupilam sobie pare kolczykow i naszyjnik.

A dla ogrzania kosci wyjelam z szafy gorsecik zrobiony jeszcze w lutym, ktory juz byl przeznaczony do wcisniecia w ciemny kat az do listopada az tu przyszlo mi sie w niego wystroic w polowie maja. Swiat nie widzial ta wloska wiosna w tym roku jest przerazajaco zimna.











1 komentarz: