wtorek, 19 kwietnia 2011

STARE KRZESELKO W NOWEJ SZACIE vecchio seggiolone nella nuova veste

Moje dzieciaczki rosna, a z dzieciakami rosna zapotrzebowania na nowe sprzety. Maly ma juz 4 miesiace i zaczyna jesc papki owocowe a ze na lezaco lyzeczka troche trudno wiec ukradlismy krzeselko Chicco duzemu. Nawiasem mowiac mam na to diabelstwo nerwy od pierwszego dnia uzytkowania bo ma kolka nie z tej strony co byc powinny ale sie nie bede klocila z producentem (juz probowalam), nie warto. Dla malego w sam raz bo mozna ustawic wysokosc, oparcie itp a ze dziecko lzejsze to i z lewymi kolkami jakos jezdzi. No a zeby duzy nie byl zazdrosny o swoje krzeselko (bo juz biedny ma ciezki start bedac starszym - wiem cos na ten temat), musialam mu zaproponowac alternatywe. Stare krzeselko (duzo wygodniejsze w uzytkowaniu dla rodzicow) - w nowym ubranku. W ramach negocjacji powstal jeszcze zabawny slon.

I miei bimbi crescono e con loro crescono i bisogni. Come quello di un seggiolone nuovo. Ne ho uno della Chicco da tre anni e Dio solo lo sa quanti accidenti li ho già mandato per via delle sue ruote che si trovano dietro e non davanti (scomodissimo da usare). Unica cosa che lo salva dal viaggio in discarica e il fatto che per il piccolo è piu comodo visto la seduta imbottita e schienale regolabile. Per il mio primo figlio abbiamo portato il vecchio seggiolone Foppapedretti da casa di mia mamma (molto più comodo da usare per i genitori), che però aveva bisogno della veste nuova. Per adesso sono riuscita ad evitare i scatti di gelosia, per lo meno riguardanti il seggiolone, ma negoziando con  mio bimbo ho dovuto fare anche questo buffo elefantino. 

2 komentarze:

  1. super :)
    słonisko genialne

    OdpowiedzUsuń
  2. Kreatywna mama zawsze znajdzie twórcze rozwiązanie
    każdego problemu :-)

    OdpowiedzUsuń